Miłość, przyjaźń, Internet vol.2

Wpis pochodzi z marca 2014 i jest opisem szkolenia Grup Media i KręciołaTV

 

Czwartek, 17. Teoretycznie powinnyśmy być już w drodze do domów, ale jeszcze tyle rzeczy do spakowania przed weekendowym szkoleniem – koszulki, materiały, certyfikaty, spakować wszystko do pudeł… No dobra. Skończę pakowanie jutro, już nie mogę, zresztą w domu też mnie czeka pakowanie…

W piątek od rana w pracy, choć myślami już w Szadowie. Tym bardziej, że część już tam przecież była i czekała. Pierwsze godziny minęły spokojnie, dopakowałam to co zostało z dnia poprzedniego, upewniłam się, że wszystko jest, żeby w razie czego nie została mi głowa urwana. Nagle czas zaczął niepokojąco pędzić a rzeczy do zrobienia zamiast być coraz mniej, było coraz więcej… Ale wreszcie upragniona 15:30, ostatnie kartony spakowane w busie, ‘obecność sprawdzona’, liczba osób na pokładzie się zgadza…RUSZAMY! Jeszcze tylko po drodze czas na obiad…  Kiedy wreszcie dojechaliśmy do Szadowa wszyscy już tam byli i czekali na nas, byśmy oficjalnie mogli zacząć SZKOLENIE GRUP MEDIA I KRĘCIOŁA.

Po szybkiej i smacznej kolacji przyszedł czas na integrację. Niestety w moim przypadku była to integracja z komputerem i prezentacją szkoleniową, którą miałam wygłosić następnego dnia.

_________________________________________________________

Sobota, wstawało się ciężko, ale na ostatnią chwilę udało się zejść na śniadanie, wciągnąć w pośpiechu jogurt bo zaczynały się zajęcia. Pierwsze dotyczyły organizacji pozarządowych – nic dziwnego, ta wiedza przyda nam się przy Now! Go Online.

Na szkoleniu gościliśmy ekipę z Biura Rzecznika Praw dziecka. Następne zajęcia dotyczyły ich komunikacji…Okazało się, że ich praca jest tak fascynująca, że opowieść o ich zajęciach zajęła lwią część czasu przeznaczoną na prezentację. Ale to dobrze, mogliśmy się bardziej poznać. A co się odwlecze, to nie uciecze…:)

A potem przyszedł czas na bloki zajęciowe…W porannym bloku bardzo ciężko było mi zdecydować się na zajęcia..poszłabym na wszystkie. Szczególnie mocno zastanawiałam się czy wybrać te z Twittera czy z mojej miłości, portalu Pinterest. Wygrał Pinterest;). Efekty tych warsztatów będziecie pewnie mogli niebawem zaobserwować na profilu http://www.pinterest.com/woodstockpoland/ .

Dalsza część dnia mijała na wspólnym śmianiu się w czasie warsztatów Jogi Śmiechu, kolejnym bloku zajęciowym (tym razem wybrałam zajęcia z monitoringu internetu i narzędzi temu służącym). Godziny nieubłaganie zbliżały mnie do czegoś, co czekało mnie po obiedzie.. Czyli moich zajęć. Miałam za zadanie wprowadzić Biuro Rzecznika Praw Dziecka w idee Social Mediów. Nie czuje się urodzonym mówcą, wykładowcą, występy publiczne przyprawiają mnie o paraliż, tak się ich boję…Ale udało się! Przełamałam się i podzieliłam się tą cząstką wiedzy, którą posiadam.

Ta część szkolenia dotyczyła komunikacji Biura Rzecznika Praw Dziecka, więc przede mną Glin opowiedziała o podziale mediów, celów komunikacji, a Ania Flasza przeprowadziła warsztat na temat możliwości komunikacyjnych.

W bloku wieczornym Mariola pokazała nam jak rozsądnie zarządzać swoim czasem, a Rineo opowiedział nam o wykopie. A potem przyszedł czas na ‘niespodziankę’ Kocioua…niespodziewaną zupełnie.

Drugi raz w ciągu tego dnia przełamałam swoje straszki i słabostki. Od jakiegoś czasu mam straszny lęk wysokości, oderwę się od ziemi choć na pół metra, a już mi się nogi trzęsą… Mimo to odważyłam się na tyrolkę. Było bosko, nawet jeśli po jeszcze przez pięć minut nie mogłam ustać na dwóch galaretkach, które miałam zamiast nóg. Kiedy wreszcie przestałam się trząść, znalazłam drugą część grupy, która siedziała przy ognisku. A przy ognisku nie mogło zabraknąć gitary i śpiewu. Kilka godzin później, kiedy już nawet najwytrwalsi nie dali rady siedzieć na zimnie, przenieśliśmy się do piwnicy, gdzie rozpaliliśmy kominek i kontynuowaliśmy, choć w bardziej kameralnym gronie.

_________________________________________________________

Niedziela, pomimo, że wypełniona zajęciami, przebiegała już w aurze niepokoju, że niedługo przyjdzie nam się rozjechać, każdemu w swoją stronę. Po pogadance Krzyśka, warsztatach Adiego i Pawła, zajęciach z HTML z Jabłkiem i z kabelków prowadzonych przez Roberta zaczęliśmy wielkie sprzątanie, żeby zostawić ośrodek w stanie jeszcze piękniejszym niż go zastaliśmy. Jeszcze tylko wręczenie certyfikatów, pamiątkowe zdjęcia i ruszyliśmy w drogę…I to jaką…:)

Zostając jeszcze chwilę w Szadowie… Jest to niewątpliwie magiczne miejsce. Buduje wspaniałe relacje między ludźmi w nim przebywającymi. Jesteśmy genialną grupą i ten weekend po raz kolejny pokazał, że miłość, przyjaźń, internet mają moc!:) No i jak zwykle… wyjeżdżałam z głową pełną myśli i pomysłów! 🙂 Dobrze też wracać do miejsca, w którym się wszystko zaczęło… Zdjęcie ze swojej jedynki w sali kominkowej znalazłam…. ale o tym napiszę przy innej, specjalnej okazji, już niedługo.

Jeszcze zdjęcie z drogi, bo o niej nie wspomnieć nie można! Pięknie dziękuje towarzyszom – Karoli, Sarnie, Robertowi, Emilii, Marcie i Jagodzie, a także Lucasowi, za te kilka godzin drogi wypełnionej Queenem, Coldplay i Jamalem! Było NAJLEPIEJ! No i piękny księżyc nam się zdarzył;)

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s